Artykuły

POROZMAWIAJMY O SZTUCE

"Sztuka to serce"
Marc Chagall

Przed paru tysiącami lat człowiek dla ozdoby swego cywilizacyjnego uniformu przypina złotą broszkę - sztukę. Ta ludzka działalność nie związana z pierwszymi potrzebami surowego bytowania zastanawia nas tak jak zastanawiała greckich filozofów a powody, dla jakich pojawiła się sztuka, są tak samo tajemnicze jak estetyczne ukierunkowanie natury począwszy od pierwotniaków a skończywszy na osobnikach z samego szczytu drabiny ewolucyjnej.

Zastanawia nas i mocno zadziwia związana z funkcjonalnością zdolność estetyczna natury. Również zadziwia boskie przesłanie, jakim jest harmonia. W rzeczywistym dziele sztuki, dziele ludzkiego geniuszu tkwi właśnie cząstka boskiej harmonii. Tu człowiek w niewielu przypadkach zbliżył się do Stwórcy.

Abstrakcja, abstrakcja

Naiwnym wydaje się być mniemanie abstrakcjonistów, że sztukę można tworzyć w oderwaniu od rzeczy. Stała jest przecież uwypuklona przez Norwida istota sztuki, jest nią "jedność formy i treści".

Sztuka abstrakcyjna, która spotkała się z apoteozą jednych a potępieniem innych, narodziła się przez przypadek. Tak twierdzą historycy malarstwa. Pewnego dnia Kandinsky zauważa bowiem ustawione bokiem płótno i odczytuje je jako abstrakcyjny układ form. Wydaje mu się, że dokonuje epokowego odkrycia. Tak powstaje w sztuce nowa "religia". Moim zdaniem Kandinsky niczego nowego nie odkrył. Malarz realista komponując obraz nie myśli o treści. Zajmuje go abstrakcyjny układ elementów obrazowych, ich proporcje, rytmy, melodyjność linii, czyli zajmuje się właśnie abstrakcyjną stroną dzieła. Dopiero w następnym etapie ujawnia się treść.

Tysiące wyznawców abstrakcji przyjmuje z entuzjazmem nową metodę, bowiem kojarzy się to z pełną wolnością i zawężeniem kryterium do samej estetyki. Jest to duże ułatwienie dla artysty. Można jeszcze tutaj dodać istotną uwagę. Mianowicie, być może na skutek uznania sztuki prymitywnej jako sztuki pełnowartościowej, dochodzi w tym czasie do fetyszyzacji dzieła. Artysta staje się szamanem, jedynym dopuszczonym do tajemnic sztuki. Znikają tradycyjne kryteria oceny a pojawia się bezgraniczne pole do mistyfikacji. Wielu jednak artystów, mimo wcześniejszego entuzjazmu odeszło od abstrakcji, widząc w niej ślepy zaułek. Czy abstrakcję należy potępiać? Absolutnie nie należy. Był to znaczący eksperyment w dziejach sztuki współczesnej, eksperyment niespokojnego XX wieku.

Następna strona