Artykuły

Poprzednia strona

Stylowe meandry Pabla i jego klasa

Również do czasu bulwersującego wybryku Marcela Duchampa, którym było wystawienie muszli pisuarowej jako dzieła, sztuki plastyczne mimo różnorodnych meandrów związane były bliżej lub dalej z naturą, z obrazowaniem świata. Malarstwo zwłaszcza zostało pozbawione tej roli przez pojawienie się kina, którego zdolności techniczne są olbrzymie. Niepokój genialnego Pabla Picassa przed 1907 rokiem, który jak barometr na zmiany pogody reagował na zagrożenie stagnacją, był usprawiedliwiony. Nie trzeba dodawać, iż niepokój nieprzeciętnie utalentowanego Hiszpana wywodził się z ducha czasu. Kończyła się stara epoka. W ogóle daje się zauważyć, że soki potężnej śródziemnomorskiej kultury zaczęły wtedy gwałtownie wysychać. Dlatego właśnie Picasso szuka ratunku w prymitywnej masce murzyńskiej. I tak powstają prekubistyczne "Panny z Avignonu". Czy to nie kuriozalny przypadek, że najbardziej utalentowany artysta tamtych czasów, wirtuoz każdej plastycznej techniki pożycza sobie od prymitywnych ludów Afryki sposób kanciastego modelowania formy? W ciągu paru lat powstają wspaniałe kubistyczne dzieła genialnego Hiszpana. Później Pablo Picasso zmienia kilkakrotnie style, nie dając się prześcignąć nikomu. Równolegle działa przecież potężna gromada świetnych malarzy ze "Szkoły Paryskiej", nie mówiąc już o Bonnardzie czy jego przyjacielu Józefie Pankiewiczu. Warto może tutaj właśnie zacytować złośliwą opinię Pankiewicza o genialnym Hiszpanie: "zręczny naśladowca różnych stylów".

Trzeba jednak powiedzieć, że ten "naśladowca różnych stylów" stanowił klasę dla siebie, jeśli chodzi o kulturę rzemiosła i szlachetność w ujęciu tematu. Jest taki obraz "Narzeczeni", prosta akwareliście namalowana kompozycja, gdzie jak nikt inny Picasso potrafił prostymi środkami wyrazić onieśmielenie narzeczonej oraz delikatność i zakochanie jej chłopca. Szlachetność sztuki Picassa i jej mocno humanistyczny wydźwięk są uderzające. Sztuka dla genialnego Pabla była ogrodem, do którego często wchodził, aby się oczyścić. W życiu prywatnym bowiem ten demiurg był destruktorem a jego zachowania wobec najbliższych często bulwersowały otoczenie. Potrafił na przykład zgasić papierosa na policzku swojej młodziutkiej konkubiny Franciszki Gilot.

Nieporozumienie

Wątek Picassa znalazł się w tym tekście nie bez powodu. Jego to właśnie uważa się za ojca sztuki nowoczesnej. Jest to moim zdaniem duże nieporozumienie. Sztuka nowoczesna powstała z ducha czasu a sam Pablo Picasso czuł się jego ofiarą. On to wypowiedział znamienne zdanie: "artysta XX wieku to clown cyrkowy". Trzeba tu jeszcze dodać, że genialny Hiszpan wielokrotnie dystansował się od późniejszej samozwańczej awangardy, która razem z obecną jest czymś peryferyjnym w świecie kultury i z ideą sztuki jako takiej nie ma nic wspólnego. Najnowsze "zdobycze" awangardy polegają na przykład na krwawym oszpecaniu i deformacjach ludzkiego ciała lub wyuzdanej pornografii, co można było zobaczyć ostatnio w Zachęcie na wystawie sztuki austriackiej, albo w stałej ekspozycji sztuki nowoczesnej w paryskim "Centrum Pompidou".

Następna strona